Sejm youtube FacebookTwitter
Pakiet energetyczno-klimatyczny - korzyści dla Polski.

Grudniowe negocjacje prowadzone przez stronę Polską w Brukseli, podczas unijnego szczytu w zakresie zmian w pakiecie energetyczno-klimatycznym, doprowadziły do sukcesu. Wspólne działania Premiera, Prezydenta i euro-parlamentarzystów, z prof. Buzkiem na czele sprawiły, iż zmodyfikowano Pakiet Energetyczno-Klimatyczny. Oznacza to, że mamy kilka lat na "złapanie oddechu" - ale też, a może przede wszystkim - na ogromną pracę w zakresie przygotowania strategii energetycznej dla Polski, oraz modernizacji sektora energetycznego.

Te prace musimy wykonać do roku 2020, aby sprostać wymaganiom Unii i zmieścić się w granicach opłacalności dla polskiej gospodarki. Co tak naprawdę uzyskaliśmy na szczycie unijnym w grudniu 2008r.?

 

1. Polska uzyskała prawo do bezpłatnej emisji CO2 o wartości ok. 60 mld zł. Są to realne pieniądze, które można w tym okresie przeznaczyć na inny cel.

2. Zamiast pełnego aukcjoningu od 2013 r. - stopniowe wprowadzanie obowiązku pełnego zakupu uprawnień na aukcji przez elektrownie w okresie 2013-2020. Gdyby nie modyfikacja Pakietu, to po roku 2013 musielibyśmy kupować całość praw do emisji na wolnym rynku, natomiast możliwość czasowego utrzymania darmowego przydziału praw do emisji jest korzystniejsza i stymulująca dla naszej gospodarki. 

3. Wyłączenie produkcji ciepła z obowiązku zakupu uprawnień emisyjnych - duża zasługa prof. Buzka. 

4. Uwzględnienie postulatów polskiego przemysłu - ustalono, że zakłady energochłonne będą wnosiły opłaty od emisji na zasadzie benchmarku, czyli od poziomu emisji, jaka towarzyszy procesom produkcyjnym. 

5. Zysk ze sprzedaży praw do emisji 300 mln t CO2, czyli około 12 mld euro, zostanie przeznaczony na realizację programów wspierających ograniczanie emisji, w tym projektów modernizacyjnych w polskiej elektroenergetyce. Polska zabiegała o wsparcie z tych funduszy projektów w Bełchatowie i w Blachowni.

6. Bardzo ważne, jest przesłanie ogólne, które z odpowiednią mocą zostało wysłane przez Polskę i wreszcie zrozumiane przez inne kraje unijne, że Polska nie podważa zasadniczych celów Pakietu.Chcemy, jako Europa i jako kraj, osiągnąć (tak, jak wcześniej zakładano) 20-procentową redukcję emisji CO2, a także 20-procentowy wzrost efektywności energetycznej i 20-procentowy udział energii ze źródeł odnawialnych. Oczywiście jak w każdych negocjacjach istnieje pytanie, czy osiągnęliśmy maksimum? I czy konieczne były kompromisy? Patrząc na - początkowo bardzo sztywną i wydawałoby się nie do przejścia postawę dużych krajów unijnych w czasie negocjacji na temat Pakietu energetyczno-klimatycznego, to uzyskany kompromis należy uznać za sukces.Zawartość Pakietu wyznaczała Polsce rolę kraju, który ma ponieść jedne z największych kosztów gospodarczych i społecznych w imię ochrony klimatu i solidarności. Niestety, w tym przypadku ta solidarność miała sprowadzić się do sytuacji, w której bogatszy chciał zyskać kosztem biedniejszych. Polska wskazała te problemy i zaproponowała konkretne rozwiązania, dobre także dla innych krajów. W Pakiecie występowały preferencje rozwoju elektrowni gazowych kosztem węglowych, co dla Polski ma szczególnie negatywne znaczenie - ponad 90 procent wytwarzanej w naszym kraju energii elektrycznej pochodzi z paliw stałych, czyli właśnie z węgla brunatnego i kamiennego.Pakiet przedstawiał zatem rozwiązania, które były w interesie części członków UE, a równocześnie stanowiły duże obciążenie dla innych. A przecież Unia ma działać w interesie wszystkich państw wspólnoty. Dlatego Rząd Polski twardo walczył o lepszy kształt nowego prawa tworzonego w oparciu o propozycje Pakietu. W znacznej mierze się udało i to jest wielki sukces. Negocjacje trwały wiele miesięcy, nastąpiła ogromna mobilizacja wszystkich środowisk: gospodarczych, rządowych, parlamentarnych, eksperckich. To też dobrze rokuje na przyszłość. Na tle innych krajów zaprezentowaliśmy się pozytywnie i kreatywnie. ReasumującModyfikacja Pakietu klimatycznego UE oznacza, że polska gospodarka może śmiało mierzyć się z wyzwaniami najbliższych lat, bez obaw o gwałtowną utratę konkurencyjności. Jednak do roku 2020 mamy 11 lat, a więc czasu pozostało niewiele. Dobrze byłoby przejść od założeń polityki energetycznej - do jej realizacji. Rozwiązanie problemów w polskiej elektroenergetyce, to jedno z najważniejszych wyzwań polskiej gospodarki w nadchodzącym dziesięcioleciu.I na koniec kilka tematów do przemyśleń 

1. Tradycyjne technologie węglowe są do wykorzystania, ale z efektami po roku 2015. Pozostają technologie na gaz ziemny i odnawialne, wiatrowe i biogazowe, oraz przede wszystkim elektroefektywne technologie po stronie popytowej. A więc zapraszamy na start rolników i wynalazców.

2. Jeśli energia elektryczna ma drożeć, to powinien być z tego pożytek: pieniądze powinny pozostać w kraju w możliwie jak największej części i być przeznaczone na modernizację gospodarki. Taki warunek spełniają np. technologie biogazowe. A wiec biogazownia w każdej wsi. 

3. A może wbrew opiniom sceptyków Pakiet energetyczno-klimatyczny stwarza duże szanse na przyśpieszenie rozwoju cywilizacyjnego Polski i na rozwój nowoczesnej energetyki i działania innowacyjne, jak ocenia prof. Jan Popczyk?

 

PO kraj
Region
Powiat
Koło
Parlament Europejski

Dolnośląski Urząd Wojewódzki
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
Urząd Miejski Wrocławia
Ministerstwo Gospodarki
Ministerstwo Infrastruktury